strona główna

Archiwum

Archiwum / 2005 / 01 / 22 / O całowaniu pani Krysi

O całowaniu pani Krysi

22 stycznia 2005, 00:06

Niedawno do mnie dotarło, że chociaż poza pracą i uczelnią cały czas przy czymś dłubię, to link do ostatniej produkcji na stronie głównej ma już blisko dwa lata i prowadzi do poprzedniej wersji szafranek.net i najwyższy czas dodać coś nowego.

Wczoraj przyszło mi oddać i obronić projekt z przedmiotu programowanie WWW. Nie ukrywam, że podchodziłem do niego z pewną taką nieśmiałością -- na szczęście prowadzący okazał się człowiekiem wyrozumiałym i moja kompletna ignorancja w tej dziedzinie nie przeszkodziła mi w uzyskaniu zaliczenia :).

Już po fakcie dowiedziałem się, że mój projekt i tak nie zostanie wdrożony, a zamiast niego będzie funkcjonować obecna wersja. Jedna z przyczyn: interfejs panelu administracyjnego.

Aplikacja bazuje na Fleksie, a panel administracyjny jest jego lekko przerobioną wariacją (jest po polsku, a jego wygląd bardziej komponuje się z, że tak to nazwę, brandingiem katedry). Najbardziej przykre w tym wszystkim było to, że faktycznie interfejs Fleksa nie był testowany na żadnej "pani Krysi z sekretariatu". Mój wykładowca wytknął mu parę błędów, które można sprowadzić do jednego: przekombinowanie.

Obecny panel administracyjny tej strony nie wykorzystuje techniki inner browsing czy paneli, ale za to ma ikonki i znacznie lepiej niż Flex spełnia założenia reguły KISS:

Reguła KISS (ang. Keep It Simple, Stupid, czyli to ma być proste, głupcze) jest wspominana przy dyskusji architektury lub szczegółów budowy projektów. Jej istotą jest dążenie do utrzymania eleganckiej i przejrzystej struktury, bez dodawania nadmiarowych udogodnień. Wikipedia

Jednym z głównych założeń, z myślą o których projektowałem Fleksa, była prostota. W praktyce okazuje się, że stworzenie aplikacji, która jest prosta w obsłudze (bo tego naprawdę oczekuje pani Krysia), a z drugiej strony pozwala na przyspieszenie i usprawnienie pracy (bo pani Krysia mówi, że tego oczekuje), jest trudne. Ale możliwe.

Z ciekawości przejrzałem wczoraj parę innych aplikacji bazujących na WWW. Mam wrażenie, że nie tylko ja mam ten problem -- już widzę, jak nasza bohaterka walczy np. ze (skądinąd zacnym) CMS-em ezPublish.

Jaki więc powinien być interfejs CMS-a? Pewnie wrócę do tematu.

Komentarze:

06 lutego 2005, 13:33 | Krzychu:

Nie ma dobrego interfejsu dla pani Krysi. Wiem to z praktyki. Pojęcie "Pani Krysi" w swojej definicji ma dwie istotne cechy: a. brak własnej inicjatywy w uczeniu się czegokolwiek; b. konserwatyzm: jak już czegoś się nauczy to jakakolwiek zmiana tegoż urasta do rozmiaru katastrofy.

Wynika z tego tyle, że pani Krysi należy narzucić interfejs - jakikolwiek. I do tego trzeba mieć na względzie narzut w postaci czasu i cierpliwości na dostosowanie pani Krysi do interfejsu, a nie przeciwnie.

12 kwietnia 2005, 11:12 | maciek:

Zgadzam w zupełności z przedmówca. Pani Krysia nauczy się wszystkiego - wystarczy tylko umiejętnie ją do tego zmusić - nieważne jak egronomiczny byłby to system. w międzyczasie bedzie non stop narzekać. Przy próbach usprawnienia możemy się przygotować na głośne protesty.

29 czerwca 2005, 13:10 | Przemek:

Spoko blog :) odwiedź mnie i zostaw po sobie ślad ...

29 czerwca 2005, 13:11 | Przemek:

Spoko blog :) odwiedź mnie i zostaw po sobie ślad ...

Dodawanie komentarzy do tego wpisu zostało wyłączone.