Blog

Nowości małe i duże

Dziwna rzecz — im więcej mam potencjalnych tematów do opisania na blogu, tym trudniej mi jest zabrać się za pisanie. Notek w pierwszej połowie tego roku było raptem parę, a spora część z nich rozrosła się do monstrualnych, sześciokilowych rozmiarów. Im rzadziej się pisze i im dłuższy tekst wypadałoby sklecić, tym mniej ochoty, by to zrobić. Być może czas na krótsze i częstsze wpisy?

Zwłaszcza, że jest o czym pisać. Trudno nie zgodzić się z Gandalfem, który jakiś czas temu zauważył, że w naszym światku “WWW i okolice” przyszły ciekawe czasy i skończyła się stagnacja. Przez ostatnich parę miesięcy dużo czasu spędziłem, przyglądając się nowinkom. Czasem są to nowinki wyłącznie dla mnie, więc starych wyjadaczy proszę o wybaczenie.

Python
Pierwszy rzut oka wypadł bardzo przyjemnie, szkoda, że nie mam specjalnie okazji i czasu, żeby wejść z tym językiem w bliższy związek. Jest dynamiczny, jest obiektowy, a jego składnia to miła odmiana po tych wszystkich wariacjach na temat C.
Ajax
Poświęciłem mu główną część swojej magisterki i miałem już okazję pobawić się tym w konkretnych projektach. Moim zdaniem to potencjalnie najbardziej niebezpieczna technologia tego roku. Co najmniej od maja zabieram się za napisanie wpisu, w którym mógłbym się wytłumaczyć z takiej opinii — może w końcu mi się uda.
PostgreSQL
Jestem pewien, że wypuszczając ósemkę również w wersji dla Windows, autorzy tej bazy liczyli na rzesze domorosłych programistów-pehapowców, przywiązanych do Jedynego Słusznego Systemu. No i mają na to spore szanse, bo sukces MySQL wynikał nie tyle z niesamowitej funkcjonalności (wersje 3.x i 4.0 MySQL przegrywają tu z Postgre o parę długości), co
możliwości łatwego zainstalowania pod Windows. Piszący te słowa domorosły programista przechodzi właśnie fazę zachwytu nad cudami, które do tej pory oglądał tylko w Oracle’u, z podzapytaniami na czele, i jest na prostej drodze do zmiany.
PHP PDO
Ciekawostka, która będzie częścią dystrybucji PHP 5.1. Może uda mi się napisać o tym wkrótce coś więcej.

… a może i nie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przyjdzie mi pracować z Javą i zamknąć prawie 4-letni okres pod szyldem PHP. Przejście na Ciemną Stronę Mocy to bez wątpienia decyzja natury filozoficzno-moralnej. Będzie o czym pisać. Idzie nowe.

Comments

  1. Wszyscy jestesmy niewolnikami c zasu… choc tak naprawde czas nie istnieje.

  2. Ajax to świetne narzędzie przy tworzeniu aplikacji internetowych, gdzie przecież chodzi, jak nigdzie, o skrócenie procesu przez jaki musi przechodzić user. Nie jestem typem od programowania więc trudno mi mówić o technikaliach i bezpieczeństwie, ale możliwości są ogromne. Szczególnie w ‘walce’ z formularzami.

  3. s/Python/Ruby, s/PHP+?/Ruby on Rails. Serio serio. No i witam wśród Światków PostgreSQL-a. :o)

  4. @Shot: bawiłeś się Rails przy jakimś konkretnym projekcie? W tym tygodniu usłyszałem od znajomego, który jest znacznie lepiej ode mnie zorientowany w temacie, że ludziom z 37signals nie sposób odmówić przynajmniej jednego: umiejętności autopromocji :).

    Po pierwszym zetknięciu z Rubym miałem mocne skojarzenia z Perlem, głównie ze względu na duże “upakowanie” kodu. Ciekawy jestem, czy podobnie jak kod perlowy nie jest tylko do zapisu? Poza tym, z tego, co słyszałem, problemem Ruby’ego bywa brak bibliotek, rozszerzeń itd., albo dokumentacja do tychże wyłącznie po japońsku. Możesz się do tego jakoś ustosunkować? :)

  5. Przy konkretnym – jeszcze nie. Ale ja w ogóle dużych projektów nie robię, więc w tym wypadku i tak marny byłby ze mnie przykład. A umiejętność autopromocji mają niezłą, skoro potrafię się do Windows przebootować, żeby jakiś kolejny filmik w QuickTime-tylko-7 zobaczyć. ;o)

    Perla nie dotykam dzisięciometrowym kijem. Ruby wydaje mi się piękniejszy od Pythona, a jeszcze pół roku temu nie sądziłem, że to jest możliwe w obecnych językach skryptowych. Ruby’ego w ogóle można pisać tak, że się go ~czyta po angielsku na głos, i nie chodzi tu bynajmniej o potworkowatość w stylu SQL-a.

    Co do bibliotek – znów, głowy nie dam, bo się jeszcze na poważnie nie bawiłem, ale RAA i RubyForge wyglądają obiecująco. No i pierwsze, co sprawdziłem też języka nie zdyskwalifikowało. :o)

  6. …a jeszcze co do czystości języka – napisane w pijackim zwidzie w ramach dwugodzinnej nauki nowego języka jakieś kompletnie absurdalne, obiektowe, nie próbujące nawet udawać cienia sensowności kolorowanie grafu. No nie mów, że to ma cokolwiek z Perlem wspólnego.

  7. Dzięki za informacje, może znajdę kiedyś czas, żeby się trochę zaprzyjaźnić z tym językiem.

    Po uruchomieniu widzę, że kolorowanie jest bardzo umowne — już myślałem, że w tych paru kilobajtach przygotowałeś aplikację z GUI :).

Comments are now closed